Jeśli śledzisz mnie w social mediach, to pewnie już widziałaś, że od kilku miesięcy stosuję adaptogeny. Na początek postawiłam na ashwagandhę, ale to dopiero wierzchołek góry lodowej. Ekstraktów roślinnych o udowodnionym działaniu jest znacznie więcej – i coraz częściej sięgają po nie osoby, które chcą naturalnie wspierać układ nerwowy, gospodarkę hormonalną i zdolność radzenia sobie ze stresem.
W tym wpisie opowiem Ci:
- czym właściwie są adaptogeny,
- jak dobrać je do swoich potrzeb,
- kiedy warto je stosować (a kiedy nie),
- oraz jak adaptogeny wpłynęły na mnie i moje pacjentki.
Podrzucę Ci też prostą ściągę, z której łatwo wybierzesz coś dla siebie. Zaczynamy!
Czym są adaptogeny?
Adaptogeny to wyjątkowe rośliny, których działanie zostało potwierdzone naukowo – wspierają organizm w momentach długotrwałego stresu, przeciążenia fizycznego i psychicznego, problemów ze snem czy zaburzeń hormonalnych.
Choć brzmią jak nowinka, adaptogeny są stosowane od tysięcy lat – między innymi w ajurwedzie czy medycynie chińskiej – w celu zwiększenia odporności organizmu i przywracania mu równowagi. Dziś mamy to szczęście, że korzystamy z ich działania w formie standaryzowanych ekstraktów, które są przebadane i bezpieczne przy właściwym stosowaniu.
Aby roślina mogła zostać uznana za adaptogen, musi spełniać kilka kryteriów:
- nie może być toksyczna,
- musi wspierać organizm w adaptacji do stresu,
- powinna pomagać wracać do stanu równowagi (homeostazy).
To właśnie dlatego tak niewiele roślin trafia do grona adaptogenów – ich działanie musi być konkretne i potwierdzone.
Adaptogeny działają na zasadzie „wyrównywania” – nie przestymulowują, ale dostosowują odpowiedź organizmu do sytuacji, w jakiej się znajduje. Przykład? Jeśli jesteś zmęczona – mogą dodawać energii. Ale jeśli jesteś nadmiernie pobudzona – mogą działać wyciszająco. Genialne, prawda?
Jak dobrać adaptogen do swoich potrzeb?
Jeśli zastanawiasz się, który adaptogen będzie najlepszy dla Ciebie, nie musisz zgadywać na ślepo. Na stronie Mother’s Protect znajdziesz darmowy test, który pomoże dobrać ekstrakt dopasowany do Twojego stylu życia, objawów i potrzeb organizmu.
A jeśli chcesz mieć małą ściągawkę – zostawiam Ci poniżej moje sprawdzone typy i to, dla kogo mogą się szczególnie dobrze sprawdzić:
Ashwagandha, różeniec górski i cytryniec chiński
Idealne dla osób, które:
- mają niską odporność na stres lub doświadczają ciągłego napięcia
- zmagają się z problemami ze snem
- mają zaburzony poziom kortyzolu
- intensywnie trenują (zwłaszcza wytrzymałościowo)
- czują się emocjonalnie przeciążone
Gotu kola
Warto rozważyć, jeśli masz:
- problemy skórne – np. trądzik, blizny, pękające naczynka
- przeciążenie psychiczne i pracę wymagającą skupienia
- zaburzenia krążenia
Królowa (czyli połączenie shatavari i macy)
Często wybierana przez kobiety, które:
- czują się wypalone i pozbawione energii
- są w okresie menopauzy
- chcą wspomóc płodność
- mają niskie stężenie estrogenów
Każdy adaptogen działa nieco inaczej, dlatego tak ważne jest świadome dopasowanie – zamiast kupować to, co jest akurat modne na Instagramie.
Na co uważać? Przeciwwskazania do stosowania adaptogenów
Choć adaptogeny są naturalne, nie oznacza to, że można je stosować bez żadnych ograniczeń. Tak jak w przypadku suplementów czy leków, ważne jest, żeby dobrać je do swojego stanu zdrowia i sprawdzić ewentualne przeciwwskazania.
Zasada numer jeden:
Zawsze sprawdzaj przeciwwskazania przed zakupem i rozpoczęciem suplementacji.
Na stronie Mother’s Protect, pod opisem każdego adaptogenu, znajdziesz dokładny spis sytuacji, w których nie powinno się go stosować – np. ze względu na choroby przewlekłe, ciążę czy przyjmowane leki.
Zasada numer dwa:
Nie łącz kilku adaptogenów naraz.
Zwłaszcza na początku. Daj organizmowi czas, by odczuć efekty jednego z nich – wtedy łatwiej ocenisz, co rzeczywiście działa, a co niekoniecznie.
Zioła mogą wspierać, ale tylko wtedy, gdy są stosowane z głową i uważnością. W razie wątpliwości zawsze warto skonsultować się z lekarzem lub specjalistą.
Moje doświadczenia z adaptogenami
Od kilku miesięcy stosuję ashwagandhę i muszę przyznać – efekty zaskoczyły mnie bardziej, niż się spodziewałam. To właśnie od niej zaczęłam swoją przygodę z adaptogenami. Co się zmieniło?
- Zniknęła mgła mózgowa. W końcu mogę się skupić na pracy i nie rozpraszają mnie najdrobniejsze rzeczy. To ogromna ulga!
- Mam więcej energii i wróciła mi chęć do działania. A ponieważ obecnie pracuję nad redukcją masy ciała, bardzo zależało mi na tym, żeby odzyskać siły po miesiącach totalnego braku mocy.
- Wewnętrzny luz. Nie zdążę dziś czegoś zrobić? Trudno, zrobię jutro. Brakowało mi takiego podejścia od dawna.
- Wróciły sny. Może nie za nimi tęskniłam, ale ich obecność pokazuje, że poprawiła się jakość mojego snu – marzenia senne zazwyczaj pojawiają się w fazie REM.
- Mniej podjadam. To jedna z tych zmian, które przyszły trochę “przy okazji”, ale robią dużą różnicę w codziennym samopoczuciu i kontroli nad apetytem.
To wszystko zauważyłam u siebie – ale podobne efekty widzę też u moich pacjentek, które stosują adaptogeny dopasowane do ich konkretnych potrzeb.
Chcesz przetestować adaptogen na sobie?
Jeśli po przeczytaniu tego wpisu czujesz, że adaptogeny mogą być odpowiedzią na Twoje potrzeby – warto spróbować ich działania na własnej skórze (i głowie!).
Na stronie Mother’s Protect znajdziesz adaptogeny, które:
- są standaryzowane i przebadane,
- mają jasno opisane działanie i przeciwwskazania,
- i – co ważne – są wysokiej jakości.
A jeśli chcesz przetestować adaptogen na sobie, skorzystaj z kodu rabatowego DIETOWANIE. Wpisz go w procesie zamówienia, a wartość Twojego koszyka pomniejszy się o 12%. Kolejna wspaniała wiadomość – dostawa adaptogenów jest darmowa!
Podsumowując:
Adaptogeny to naturalne wsparcie w trudnych czasach – mogą pomóc Ci odzyskać spokój, poprawić jakość snu, wyregulować hormony i poradzić sobie z chronicznym zmęczeniem.
Warto je poznać i dobrać do siebie świadomie – najlepiej małymi krokami.
Treści zawarte w artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują porady lekarskiej.



