DHT, czyli dihydrotestosteron, to hormon, który najczęściej odpowiada za łysienie (zarówno u kobiet, jak i mężczyzn), trądzik, nieregularne cykle czy trudności z zajściem w ciążę. Jeśli te objawy nie są Ci obce, a jeszcze nie badałaś DHT, warto się tym zająć – zwłaszcza jeśli szukasz przyczyny swoich dolegliwości.
W tym artykule:
- Czym jest DHT?
- Kiedy warto go badać?
- Jak naturalnie obniżyć jego poziom i zmniejszyć objawy androgenizacji?
Czym jest DHT?
Dihydrotestosteron (DHT) to jedna z form testosteronu – najbardziej aktywna biologicznie. Wolny testosteron za pomocą enzymu 5-alfa-reduktazy przekształca się w DHT, a ten – w zależności od naszej podatności na androgeny – potrafi siać spustoszenie w skórze czy w komórkach jajników.
Stąd tak ważne w ocenie androgenów jest sprawdzenie każdego z nich:
- androstendionu,
- DHEA-S,
- testosteronu wolnego,
- DHT.
Ja zawsze zalecam również dołączenie do tego badania SHBG – białka, które wiąże hormony płciowe. Niska ilość SHBG zwiększa dostępność androgenów, co oznacza, że objawy androgenizacji mogą być nasilone, nawet jeśli poziom androgenów mieści się w normie.
Zwróć uwagę, aby SHBG nie było niższe niż 60 nmol/l.
Kiedy badać DHT?
Wszystkie androgeny można badać niezależnie od dnia cyklu.
Jest jednak jedna ważna zasada: nie sprawdzaj ich w trakcie stosowania antykoncepcji hormonalnej. To będzie jedynie strata pieniędzy – estrogeny obecne w AH wykazują działanie antyandrogenne, a Twój cykl miesiączkowy jest wtedy wyciszony.
Jeśli planujesz diagnostykę, to mam dla Ciebie świetną wiadomość. Już teraz zamówisz wszystkie badania z 15% rabatem u uPacjenta. Wystarczy, że podczas składania zamówienia wpiszesz kod:
DIETOWANIE15
Jeśli od razu chcesz sprawdzić całą gospodarkę hormonalną, polecam gotowy pakiet badań hormonalnych na trądzik – dorzuć do niego DHT, a sprawdzisz wszystko znacznie niższym kosztem.
Jak obniżyć DHT i zmniejszyć androgenizację?
1. Zadbaj o masę ciała i stabilny poziom glukozy
- Jeśli masz nadwagę lub chorujesz na otyłość, redukcja masy ciała jest silnie wskazana. Odchudzaj się stopniowo – maksymalnie 1 kg tygodniowo.
- Wprowadź dietę z niskim indeksem glikemicznym.
- Ogranicz cukry proste i komponuj każdy posiłek ze źródeł białka, tłuszczu i błonnika.
- Jedz regularnie. Nie pobudzaj trzustki częściej niż 3–5 razy dziennie – każdy łyk kawy z mlekiem, herbaty z miodem, soku owocowego czy gryz jabłka powoduje wydzielenie insuliny.
- Insulina nasila androgenizację.
2. Uważaj na serwatkę i wybieraj nabiał z głową
- Unikaj produktów o wysokiej zawartości serwatki: twaróg, śmietana, odżywki białkowe, serek wiejski.
- Wybieraj nabiał fermentowany (jogurt, kefir) i pełnotłusty – unikaj wersji „light” i 0% tłuszczu.
3. Wprowadź składniki wspierające gospodarkę hormonalną
- Jedz produkty bogate w cynk: cheddar, parmezan, grana padano, sery pleśniowe, camembert, pestki dyni, podroby.
- Zadbaj o polifenole i składniki przeciwzapalne: ciemne owoce, zielonoliściaste warzywa, orzechy, pestki, nasiona, awokado, kwasy omega-3.
- Do sałatek i zimnych potraw dodawaj olej lniany lub olej z wiesiołka (tylko na zimno!).
- Do ciepłych dań stosuj oliwę z oliwek.
4. Postaw na aktywność fizyczną i odpowiednią suplementację
- palma sabałowa (saw palmetto) – może podnieść poziom testosteronu wolnego, ale właśnie o to nam chodzi: by nie przekształcał się w aktywną formę DHT
- Wybierz umiarkowaną, regularną aktywność fizyczną – nie musi być intensywna.
- Zacznij od tego, co masz: jeśli aktualnie robisz średnio 4000 kroków dziennie, zacznij od jutra robić 4500. Za tydzień zwiększ pułap do 5000.
- Rozważ suplementację:
- cynk
- magnez
- omega-3
- witamina D
- kompleks witamin z grupy B
Jak interpretować wyniki androgenów?
Zawsze namawiam do tego, aby każdy wynik badań został oceniony przez specjalistę.
Często wydajemy pieniądze na diagnostykę, patrzymy na wynik, który według norm laboratoryjnych „jest okej” – i… zapominamy o temacie.
Tylko że normy laboratoryjne nie mają nic wspólnego z normą funkcjonalną.
W praktyce: prawidłowe stężenie androgenów we krwi to okolice średniej wartości referencyjnej danego laboratorium. Jeśli np. Twój wynik testosteronu to 44 ng/dl przy normie 8,4–48,1 ng/dl, to już na tym etapie możemy spodziewać się objawów hiperandrogenizmu – zwłaszcza jeśli masz również niskie SHBG.
Podsumowanie: zacznij od przyczyny
Żaden objaw nie bierze się znikąd. Jeśli zmagasz się z wypadającymi włosami, trądzikiem, zmęczeniem czy nieregularnym cyklem – warto sprawdzić, co dzieje się z Twoimi androgenami. Bez dobrej diagnostyki działamy po omacku. A kiedy poznasz przyczynę, łatwiej będzie dobrać skuteczne wsparcie: dietę, suplementy, zmiany w stylu życia.
Chcesz zrobić pierwszy krok?
Zapisz się na mój newsletter i dołącz do ponad 4000 kobiet, które są na bieżąco z darmową wiedzą na temat hormonów, kobiecego cyklu i zdrowia!

Skorzystaj z rabatu -15% na badania uPacjenta – z kodem DIETOWANIE15.
Treści zawarte w artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują porady lekarskiej.



